Jimi Hendrix w Szwajcarii 30-31.05.1968 - zobaczcie solidny, monotematyczny blog poświęcony temu wydarzeniu

Na zdjęciu od lewej: Carl Wayne, Steve Winwood, Jimi Hendrix, John Mayall, Eric Burdon

"Zdarzyło się to w kwietniu 1971 r.":

"W drodze powrotnej ze szkoły mój kumpel, Bruno Muff, dał mi kasetę z Jimim Hendrixem, której nalegał, żebym posłuchał. Na moje 14. urodziny, 8 września 1970 roku, rodzice podarowali mi magnetofon Philips, który od tamtej pory nie stał bezczynnie ani jednego dnia. W domu wyjąłem Musicassette z plecaka – widniał na niej napis „The Cry Of Love” – i włożyłem ją do magnetofonu. Już pierwsze dźwięki „Freedom” powaliły mnie na kolana.


Nie pamiętam, ile razy puściłem tego MC tamtego wieczoru, ale jednego byłem pewien: ten Jimi Hendrix był nie z tej ziemi. Trudno było uwierzyć, że nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. Tego dnia moje życie obrało nowy kierunek: złapała mnie gorączka fanowska, stałem się fanem Jimiego Hendrixa.

Następnego ranka w szkole Jimi był tematem numer jeden i jasno dałem Bruno do zrozumienia, że ​​nie możemy przegapić kolejnego koncertu Hendrixa w Szwajcarii. Spojrzał na mnie z niedowierzaniem i wyjaśnił, że niestety nie będzie to możliwe, ponieważ Jimi zmarł sześć miesięcy wcześniej. Byłem zdruzgotany.

Wiedziałem, że muszę położyć ręce na czymkolwiek związanym z Jimim, a przede wszystkim: muszę zdobyć gitarę!

Wtedy, jako czternastolatek, nie śmiałbym marzyć, że wiele lat później zagram z moim zespołem More Experience w paryskiej Olympii, że kumple Hendrixa, Noel Redding i Buddy Miles, będą z nami koncertować jako goście zespołu, ani że pewnego dnia zaprzyjaźnię się z dziewczynami Jimiego, Kathy Etchingham i Kirsten Nefer.

Pod koniec lat siedemdziesiątych zacząłem koncentrować swoje wysiłki kolekcjonerskie na dwóch koncertach Jimiego w Zurychu i od tego czasu zgromadziłem prawdopodobnie najobszerniejsze archiwum dotyczące tego wydarzenia. Pomysł napisania książki o Monsterkonzert porzuciłem jednak dawno temu. Trudno mi było ją ukończyć, ponieważ stale odkrywałem coraz więcej informacji. Dlatego postanowiłem założyć stronę internetową poświęconą Monsterkonzert – jako medium jest ono zdecydowanie bardziej elastyczne.

Jestem przekonany, że w piwnicach i na strychach wciąż czeka na odkrycie wiele materiałów (zdjęć, filmów, plakatów, biletów, kaset itp.), a moim celem jest odnalezienie i zachowanie jak największej ich ilości.

Aby zagwarantować ciągłość mojej kolekcji, w styczniu 2005 roku udało mi się znaleźć partnera w Szwajcarskim Narodowym Archiwum Dźwiękowym, do którego została włączona w ramach projektu. 

Bruno, Charlotte, Marcel, Doris 1971

PS: Kaseta, którą Bruno mi wtedy dał, należała do jego brata Markusa i oczywiście, jak to w dobrych stosunkach bywa, oddałem mu ją następnego dnia.

44 LATA PÓŹNIEJ

Krótka rozmowa telefoniczna i Markus potwierdza, że ​​kaseta nadal jest w jego posiadaniu. Na spotkaniu 14.11.2015 Markus przekazuje mi TĘ WŁASNĄ KASETĘ, która całkowicie odmieniła moje życie. Dziękuję Ci bardzo, Markusie!"

Komentarze